Wiedeń + Bratysława + Budapeszt czyli wiosenny city break

Maj i czerwiec w Europie to idealny czas na przyjemny city break. Tylko które miasto wybrać i dlaczego tylko jedno? 😉 Odwiedźmy od razu trzy! Bratysława, Wiedeń i Budapeszt to europejskie stolice leżące stosunkowo blisko siebie, więc jest to perfekcyjne połączenie na ciekawą i pełną wrażeń kilkudniową przygodę w sercu Europy!

Bratysława

Bratysława bywa pomijana przez turystów i uznawana przez nich za nieciekawą. Co mogę powiedzieć? Au contraire! Jest to naprawdę przyjemne miasto na jednodniową wycieczkę z dziećmi. W maju Zamek Bratysławski na wzgórzu górującym nad miastem zazielenia się a dookoła jest pełno miejsca na harce maluszków po małych, brukowanych uliczkach. Bez problemu przejedziemy tu również wózkiem dziecięcym a widoki na całe miasto są naprawdę przyjemne. Starówka jest bardzo ładna, z kameralnymi placami i murami obronnymi, które możemy przemierzać z maluchami. Jedzenie jest niekoniecznie lekkie, ale swojskie i pyszne, oczywiście dosyć podobne do polskiego. Warto mieszkać w centrum i wtedy spacerkiem bez kłopotu przejść całą historyczną część Bratysławy z dwójką małych dzieci.

 
 

Wiedeń

Na drugi ogień wrzucamy elegancki Wiedeń! To nie tylko sznycel wiedeński i tort Sachera z kawą po wiedeńsku w tradycyjnej kawiarni. Wiedeńska architektura zachwyca swoim rozmachem, więc nie sposób pominąć podczas kilkudniowego pobytu niesamowitej Katedry św. Szczepana (pyszny obiad tuż obok przy deptaku!), Opery Wiedeńskiej, Ratusza, Kościoła Wotywnego, budynku teatru Burgtheater czy otaczającego go ogrodu zamkowego Burggarten. W okolicy warto wstąpić do pałacu Hofburg, tuż obok którego jest sporo terenów zielonych i fascynujący, w szczególności dla dzieci, dom motyli. W kontekście architektury, żal nie zobaczyć na własne oczy pełnego kolorów i dziwnych kształtów osobliwego kompleksu Hundertwasserhaus. 

Będąc w Wiedniu, prawdziwej oazie wszelkiej maści muzeów, koniecznie wstąpiłabym choć do jednego! Szczególnie polecam Muzeum Historii Sztuki z najbogatszą kolekcją dzieł największych impresjonistów na świecie. Przypadkiem trafiliśmy też podczas spaceru na znajdujący się w niepozornej acz pięknej kamienicy Dom Mozarta, który urodził się właśnie w Wiedniu i okazał się być tyleż kameralnym, co interesującym miejscem na krótką wizytę. Do rodziców wszystkich małych melomanów – koniecznie odwiedźcie House of Music. Nasza zakochana w tańcu i muzyce klasycznej siedmiolatka była zafascynowana! 

Ogromną atrakcją podczas wiosennej wizyty w Wiedniu z małymi dziećmi jest na pewno Wiener Prater czyli publiczny park, w którym znajdziemy nie tylko piękne aleje, fontanny, mnóstwo zieleni, przestrzeni do biegania i punkty gastronomiczne, ale nawet, trochę na uboczu, spory park rozrywki czy też wesołe miasteczko, jak zwał tak zwał, z karuzelami, diabelskimi młynami i wszelkimi przybytkami, które są mi pod każdym poznawczym względem totalnie obce 😉 W cieniu drzew, wśród zieleni można zrobić sobie w tym parku piknik i spędzić długie godziny w ciepłym popołudniowym słońcu. 

Dla chętnych na trochę dalszą wycieczkę z kronikarskiego obowiązku wspomnę o Pałacu Schönbrunn, który jest ogromny, posiada komnaty robiące duże wrażenie również na dzieciach i piękne ogrody. Cały kompleks jest jednak miejscem bardzo komercyjnym i nawet poza sezonem pełnym turystów, więc przyjemność ze zwiedzania to takie mocne 3/10 😉 Oczywiście nie odradzam, ale warto wziąć pod uwagę niedoskonałości w planowaniu tej wycieczki pod miasto. Sam dojazd jest bardzo prosty, a i ogólnie w Wiedniu metro i cała komunikacja miejska działają bez zarzutu – miasto jest naprawdę komfortowe do zwiedzania z małymi dziećmi.

 
 

Budapeszt

Na koniec naszej kilkudniowej wycieczki po stolicach europejskich, crème de la crème, czyli Budapeszt! Spacerując po Budapeszcie wzdłuż Dunaju, z widokiem (szczególnie nocą!) na imponujący neogotycki gmach (jeden z największych na świecie) Węgierskiego Parlamentu czułam się miejscami jak w naszej Warszawie 😉 Naprawdę podobny vibe czuć w tym mieście! Warto spróbować tu lokalnego street food a koło Opery zjeść przepysznego langosza, co wbrew pozorom wcale nie jest takie oczywiste nawet w Budapeszcie. Pomimo, że to narodowa potrawa Węgrów, nietrudno nadziać się bowiem na twarde, nieświeże i ociekające tłuszczem zwiędłe placki. Jednak nie w tym miejscu – langosz koło Opery to lekka jak chmurka uczta dla podniebienia! Na deser koniecznie kürtőskalács, czyli lokalny przysmak najlepszy w miejscach z długą historią i wytwarzany na oczach klientów – niebo w gębie! 

Po całym mieście rozsiane są fontanny na przyjaznych dla dzieci placach a z myślą o najmłodszych warto wybrać się tramwajem na Wyspę Małgorzaty, na miejscu wypożyczyć rowery i objechać wszystkie alejki tej zielonej wysepki podczas krótkiej przejażdżki. Piękne przeżycie w maju z maluchami! Mostem Łańcuchowym z centrum przedostaniemy się na drugi brzeg Dunaju po to, żeby dotrzeć na wzgórze z Zamkiem Królewskim naprzeciwko Parlamentu. Można to zrobić kolejką linową Budavári Sikló, podróż którą trwa jakieś 90sekund i jest dość droga albo też po prostu skorzystać z klasycznej komunikacji publicznej. Atrakcja może mniej medialna, ale też ciekawa sama w sobie 😉 Zamek i jego otoczenie to historyczna część miasta ze starymi wybrukowanymi uliczkami, Basztą Rybacką oraz bramami z widokiem z góry na Dunaj i Parlament. Naprawdę warto tu przyjść po południu lub wieczorem. 

Miasto z góry pięknie widać też z Góry Gellerta, na którą przyjemnym podejściem dostaniemy się w dość krótkim czasie wśród natury przez las. Nie mogę tu również nie wspomnieć o jednym z pierwszych na świecie publicznym parku Városliget – jest wielki, z pięknymi starymi drzewami, ogromem miejsca do biegania po trawie, z miłą dla oka parkową architekturą, pysznym espresso tonic i naprawdę boooooooooskim, niesamowicie bogato wyposażonym i z rozmachem zaplanowanym ogromnym placem zabaw. Nawet dla starszych dzieci nie brakuje tam wyzwań a jego znakiem rozpoznawczym jest wielki czerwono-biały balon unoszący się wysoko nad placem zabaw!

 
 

Swojska Bratysława, elegancki Wiedeń i Budapeszt, który skradł moje serce to propozycja kombo na idealny majowy lub czerwcowy city break ❤️ Pomiędzy miastami przemieszczać się można bezproblemowo pociągami, komunikacja publiczna w każdym z nich jest świetna (i piechotą mnóstwo rzeczy można zobaczyć) a i dolot do każdego z tych miast nie nastręcza żadnych trudności. My spędziliśmy z dziećmi jeden dzień w Bratysławie, trzy dni w Wiedniu i cztery dni w Budapeszcie czyli razem osiem dni na miejscu. Może też masz ochotę zaplanować taką podróż z dziećmi już dziś?


Ten wpis dotyczy: rodzinne wakacje 🌎 podróże z dziećmi 🌎 majówka 🌎 długi weekend 🌎 city-break 🌎 czerwcówka 🌎 długi weekend w czerwcu 🌎 majówka z dziećmi 🌎 majówka pociągiem 🌎 trzy stolice 🌎 Budapeszt 🌎 Wiedeń 🌎 Bratysława 🌎 majówka z dziećmi w Wiedniu 🌎 długi weekend w Budapeszcie 🌎 Wiener Prater 🌎 park Városliget 🌎 wiosna 🌎 jeden dzień w Bratysławie

 
 
 

Nie przegap nigdy żadnego artykułu - newsletter czeka na Ciebie 😀

 
 
 

A już teraz zaplanuj ze mną swoją podróż

Next
Next

4 pomysły na majówkę z dziećmi